Flaga
Zgodnie z planem odbyły się obchody Święta Flagi przygotowane przez żychlińskich harcerzy. Punktualnie o godzinie 12:00 ponad setka mieszkańców miasta – zarówno młodszych jak i starszych – ustawiła żywą flagę na głównym placu żychlińskiej starówki.

To, co w tym roku stało się w Żychlinie okazało się swego rodzaju przełomem – pierwszy raz na taką skalę miasto obchodziło Święto Flagi. Pomysł zrodził się w głowach żychlińskich harcerzy, którzy z pomocą Urzędu Gminy oraz Parafii pw. Piotra i Pawła w Żychlinie, zorganizowali miejskie widowisko. Dzisiejsze obchody miały pokazać młodym ludziom jak ważny w naszym życiu powinien być patriotyzm lokalny oraz narodowy. Właśnie takie imprezy łączą to, co w harcerstwie najważniejsze: Naukę przez zabawę oraz szacunek dla ojczyzny – komentuje pwd. Mateusz Janczewski, z-ca komendanta Hufca ZHP Żychlin.

Tuż przed godz. 12:00 plac 29.listopada zapełnił się biało-czerwonymi postaciami, które mimo zmiennej wiosennej pogody, z radością dołączały do harcerzy. Nie obyło się jednak bez niespodzianek. Gdy na ustalony znak wszyscy przygotowali się do wspólnego zdjęcia, część żywej flagi poczuła na swoich plecach chłodny strumień wody. Mam dziwne wrażenie, że ktoś próbował zrobić nam szalony dowcip żart, który jak najbardziej wypalił – mówi z uśmiechem dh Adrian Wasielewski, drużynowy 34. DSH Aldabra w Żychlinie.
Z wielką nadzieją zapatruję się na kolejny rok. Liczę, że następnym razem zapełnimy cały plac naszą żywą flagą. Tymczasem jednak pozostaje przygotować się do nadchodzących wakacji i naszego obozu harcerskiego – podsumowuje druh Mateusz – Choć to nie koniec harcerskich imprez w tym roku szkolnym.