Słów kilka o ZTG

Wprawdzie Zjazd Twórców Gier odbył się ponad miesiąc temu, ale korzystając z krótkiej chwili relaksu pomyślałem, że napiszę kilka ciepłych słów na temat tego spotkania. Oczywiście nie będę mówił o wszystkim, bo dnia by na to nie starczyło.
Pierwszy wniosek, który nasunął mi się po ZTG był taki, że takie spotkania są bardzo potrzebne naszej branży. Częstsze spotkania zaowocowałyby szerszą wymianą doświadczeń przez co rozwijalibyśmy się my oraz nasze produktu.
Jak więc rozwinąłem się ja? Generalnie pomijając wszelkie aspekty towarzyskie takich imprez, warto czasami wstać rano i wybrać się na jedną z prelekcji – choć PŁ zapewniła streaming video o ułatwiło wielu osobom udział.
Pierwszą – choć nie chronologicznie – rzeczą, która szczególnie utkwiła mi w pamięci był wykład na temat systemów sztucznej inteligencji przedstawiany przez Michała Słapę, który razem z firmą Flying Wild Hog wydal niedawno grę Hard Reset, która, choć – moim zdaniem – nie podbiła wielu serc, to stała się kolejną ciekawą i bardzo ważną pozycję wśród polskich gier. Merytoryka wykładu była tak profesjonalnie przygotowana i na tak wysokim poziomie, że aż trudno było się oderwać od tego zagadnienia. Widać było, że Michał to profesjonalista pełną parą.

Druga ciekawa rzecz to gra 1812: Serce Zimy powstająca w laboratoriach firmy Orange. Co w niej takiego wyjątkowego? To audiogra przygotowana z myślą także o graczach z pewnymi dysfunkcjami wzroku. Kilkaset kwestii nagranych przez takie znajome głosy jak Piotr Fronczewski w istocie robią wrażenie. Moim zdaniem został dzięki temu projektowi wyznaczony ciekawy trend, którym warto w przyszłości się zainteresować i go rozwijać.
Oczywiście oprócz tych dwóch elementów znalazło się jeszcze wiele, wiele innych ciekawych i efektowych, o których mógłbym powiedzieć. Mam jednak gorącą nadzieję, że w trakcie kolejnej edycji ZTG wszyscy wspólnie się spotkamy rozmwiając o grach i nie tylko.