Browsing Category

Improving skills

Digital Dragons 2016 – Design Hierarchies by Chris Avellone

Being at Digital Dragons 2016 in Cracow was an interesting experience – both from the business point of view and also from the development perspective. Currently, I’m during holy crusade of looking for the best producers to learn how to work and lead game designers/game directors to know how they’re thinking about creating products and working with a team on a game vision. And I found Chris. This guy is a veteran that understand how a game production process works and how to manage a large team to achieve a high-quality goal.

Trzy zasady przekraczania własnych granic

Czy miewasz często problemy ze słomianym zapałem? A może jeszcze częściej boisz się wykonać ruch i coś zdobyć? Jeśli odpowiedź brzmi ‘Nie’ to znaczy, że czytając ten artykuł przypomnisz sobie kilka śmiesznych sytuacji z Twojego życia, które zmotywowały Cię do ważnej zmiany. Jeśli jednak Twój wewnętrzny głos podpowiada Ci ‘Tak’ to znaczy, że czytając ostatnią linijkę tego tekstu, coś istotnego zmieni się w postrzeganiu Twojego rozwoju.

Słów kilka o ZTG

Wprawdzie Zjazd Twórców Gier odbył się ponad miesiąc temu, ale korzystając z krótkiej chwili relaksu pomyślałem, że napiszę kilka ciepłych słów na temat tego spotkania. Oczywiście nie będę mówił o wszystkim, bo dnia by na to nie starczyło.
Pierwszy wniosek, który nasunął mi się po ZTG był taki, że takie spotkania są bardzo potrzebne naszej branży. Częstsze spotkania zaowocowałyby szerszą wymianą doświadczeń przez co rozwijalibyśmy się my oraz nasze produktu.
Jak więc rozwinąłem się ja? Generalnie pomijając wszelkie aspekty towarzyskie takich imprez, warto czasami wstać rano i wybrać się na jedną z prelekcji – choć PŁ zapewniła streaming video o ułatwiło wielu osobom udział.

Vivid Games, czyli pierwszy tydzień w branży gier

Gdy rok temu rozpoczynałem swoje wakacje – a standardowo zaczynałem je dopiero w sierpniu po zakończeniu wszelkich spraw obozowych – nawet nie sądziłem jak wielką metamorfozę przejdę, a także co będę robił rok później. W tym roku tak naprawdę moje wakacje trwały tylko tydzień– wszystkim, którzy lubią imprezy w swoim własnym gronie przyjaciół i rodziny, polecam miejscowość Kopalino. Postanowiłem, że spożytkuję je w jak najlepszy sposób, aby z rozmachem wejść w to, co od zawsze chciałem robić – tworzyć gry komputerowe.

Z pamiętnika twórcy gier: Projekt „Przeklęta Krucjata”

Początki pracy, czyli jak powstał koncept i dlaczego w grze nie ma gówna driady?

Z dniem dzisiejszym muszę wrócić myślą do początków marca, gdy podczas pierwszego dnia zajęć ledwie rozpoczętego semestru spotkaliśmy się na pierwszych zajęciach u Adama Wojciechowskiego. Chociaż każdy z osobna wiedział jak ma wyglądać nasz najbliższy, już VI semestr nauki, tak naprawdę nikt nie miał zielonego pojęcia jak zakończy się ten ciekawy eksperyment. Wybór współtwórców projektu okazał się wcale nie taki łatwy. Wypełniona po brzegi studentami sala podzieliła się. Z jednej strony teamy, które dogadały się już w poprzednim semestrze, a z drugiej reszta, która zupełnie na ślepo próbowała coś stworzyć. Byłem w tych drugich. Na początku dogadaliśmy się z Mateuszem i Marcinem. Później Trafił się Alek. Michał na końcu zajęć – choć nie obyło się bez dezorganizacji i niepotrzebnych kłopotów. Z końcem tygodnia udało się dokonać dodatkowego transferu w postaci Tomka – jak się później okazało był to strzał w dziesiątkę. Powstało jednak pytanie, z którym każda z grup musiała się zmierzyć: kto zostanie liderem grupy? Z jednej strony nie chciałem – bo wiedziałem, że za dużo rzeczy mam na głowie – z drugiej ciągnęło mnie do tego, bo lubię wyzwania. Zastępować miał mnie Alek.